czwartek, 22 września 2011
Szeroki kadr
Posted on września 22, 2011 by Vox Populi
środa, 21 września 2011
piątek, 9 września 2011
wtorek, 23 sierpnia 2011
Naukowcy przeciw żywności GMO
Posted on sierpnia 23, 2011 by Vox Populi
Naukowcy przeciw żywności GMO
prof. dr hab. Stanisław Wiąckowski, autor książki Genetycznie Modyfikowane Organizmy (GMO) - Obietnice i Fakty
Nasiona GM są 3-4 razy droższe, plony nie są wyższe, nie są lepsze, uprawy nie są bardziej wydajne, nie chronią środowiska, trzeba stosować nie mniej, ale znacznie więcej środków ochrony roślin. Udowodnił to kilkunastoletni eksperyment prowadzony na terenie wielu krajów na świecie. Jedynym pozytywem są zyski koncernów, a same negatywy dla rolnika. Największym kłamstwem jest reklamowanie, że chronią świat przed głodem, a zwłaszcza w świecie, który marnotrawi 30-40% żywności zamiast ją dać głodującym.
środa, 3 sierpnia 2011
Günter Grass: Kamienie Syzyfa
Posted on sierpnia 03, 2011 by Vox Populi
Günter Grass: Kamienie Syzyfa
"(...) Nie muszę i nie chcę powoływać się na Weimar jako na przykład ostrzegawczy. Obecne symptomy zmęczenia i rozpadu konstrukcji naszego państwa są wystarczającym powodem, by mieć poważne wątpliwości, czy nasza konstytucja gwarantuje jeszcze swoje obietnice. Dryf w kierunku społeczeństwa klasowego z coraz biedniejszą większością i odgradzającą się od niej warstwą najbogatszych, góra długów, której szczyt przesłania dzisiaj chmura zer, nieudolność i opisany wcześniej bezwład wybranych w wolnych wyborach parlamentarzystów wobec skoncentrowanej władzy grup interesów i wreszcie dławiący uścisk banków są w moich oczach powodem, dla którego konieczne staje się zrobienie czegoś, co było dotąd tabu, to znaczy postawienie pod znakiem zapytania całego systemu.
Bez obawy! Nie jest moim zamiarem wywoływanie rewolucji. Ta, jeśli idzie o Europę, miała ostatnio miejsce w XX wieku, i to w liczbie mnogiej, ze znanymi konsekwencjami w postaci kontrrewolucji i ludobójstwa. Chodzi raczej o to, jak czyni to zresztą dzisiaj wielu obywateli, by jako społeczeństwo postawić szereg kategorycznych pytań:
Czy mamy nadal godzić się na niejako przymusowo zaordynowany demokracjom system kapitalistyczny, w którym świat finansów w dużej mierze oddzielił się od gospodarki, ale raz po raz zagraża jej za sprawą zawinionych przez siebie kryzysów? Czy takie artykuły wiary jak rynek, konsumpcja i zysk nadal mają być naszą religią?
Dla mnie w każdym razie jest rzeczą pewną, że system kapitalistyczny wspierany przez neoliberalizm i pozbawiony alternatywy, jak sam się przedstawia, zdegenerował się do roli maszynerii, która niszczy pieniądze, i w oderwaniu od odnoszącej niegdyś sukcesy społecznej gospodarki rynkowej służy już tylko sobie samej: jako nieprzyjazny społeczeństwu moloch, którego skutecznie nie ogranicza żadne prawo.
Dlatego w dalszej kolejności powstaje pytanie: czy wybrana przez nas forma rządów, czyli demokracja parlamentarna, ma jeszcze wolę, a także siłę do tego, by obronić się przed tym grożącym jej rozpadem? Czy też każda próba reform mająca na celu poddanie banków i ich sposobu obchodzenia się z pieniędzmi jakiejś kontroli, to znaczy zmuszenia ich do działania w imię dobra wspólnego, nadal będzie delegowana do sfery niezobowiązujących deklaracji za pomocą rytualnego uzasadnienia, że "coś takiego, jeśli w ogóle, może się udać tylko na poziomie globalnym"?
Jedno wydaje mi się pewne: jeśli demokracje zachodnie okażą się niezdolne do tego, by za pomocą fundamentalnych reform przeciwstawić się grożącym im już obecnie i spodziewanym w przyszłości niebezpieczeństwom, to nie będą w stanie poradzić sobie z tym, co w nadchodzących latach jest nieuniknione: kryzysami rodzącymi następne kryzysy, niepohamowanym wzrostem liczby ludności na świecie, spowodowanymi niedostatkiem wody, głodem i nędzą falami uchodźców oraz wywołanymi działalnością człowieka zmianami klimatycznymi. Rozpad porządku demokratycznego pozostawiłby jednak po sobie, o czym świadczy dostatecznie dużo przykładów, pustkę, a tę mogłyby zagospodarować siły, których opis przekracza możliwości naszej wyobraźni - mimo że sparzyliśmy już sobie palce na faszyzmie i stalinizmie, których skutki nadal odczuwamy.
**
Czy przesadziłem? Jeśli tak, to nie dość mocno. (...)"
niedziela, 31 lipca 2011
Wykończy mnie stres, który dostarcza mi rozrywka
Posted on lipca 31, 2011 by Vox Populi
Wykończy mnie stres, który dostarcza mi rozrywka
Kuba Wojewódzki w porządku. Choć nie musi być też tak histerycznie dowcipny. Fircyk w zalotach do puenty. Życie na kroplówce z oklasków. No i ci goście. Męczący się pod pręgierzem powiedzenia czegoś mądrego i dowcipnego, w związku z czym ja, widz, a więc też gość, męczę się również. Niech zaprasza do siebie siebie samego, wystarczy, po co mu inni?
sobota, 30 lipca 2011
Trzeba się dziwić
Posted on lipca 30, 2011 by Vox Populi
Trzeba się dziwić
Żyjemy w pierwszej naprawdę globalnej cywilizacji. To znaczy, że cokolwiek się gdzieś zrodzi, może bardzo szybko i łatwo opanować cały świat.
Żyjemy też jednak również w pierwszej cywilizacji ateistycznej, czyli w cywilizacji, która utraciła związek z nieskończonością i wiecznością. Dlatego przeważa w niej zawsze korzyść krótkotrwała nad długotrwałą. Ważne jest, czy jakaś inwestycja zwróci się w ciągu dziesięciu albo piętnastu lat, a mniej ważne, jak wpłynie na życie naszych potomków za lat sto.
Najniebezpieczniejszym rysem tej globalnej, ateistycznej cywilizacji jest jednak jej pycha. Pycha kogoś, kogo sama logika jego bogactwa prowadzi do tego, żeby przestał szanować dzieła natury i naszych przodków, żeby je przestał poważać dla samej swej zasady, a miał dla nich respekt najwyżej jako dla dalszych możliwych źródeł zysku.
Rozumiem niedawny kryzys jako cichy i bardzo delikatny apel o pokorę. Jako cichy i delikatny apel o to, żebyśmy automatycznie nie traktowali wszystkiego jako oczywistości. Świat jest i będzie pełen dziwnych rzeczy i niezrozumienie tego to droga do piekła. Dziwne sytuacje, nieoczywistość, tajemnice, zagadki, coś niewyobrażalnego - wszystko to zostało usunięte ze świata poważnych rozważań i schowane w zamkniętych na dziesięć spustów szufladach, a każdy, kto się o to upomina, jest uważany za podejrzanego dziwaka. Nie będzie dobrze, dopóki znów nie otworzymy tych szuflad.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



